Bezpieczeństwo użytkowania pieców gazowych

Drogi użytkowniku piecyków gazowych miej na uwadze, że co 12 miesięcy wymagana jest konserwacja oraz czyszczenie i regulacja piecyków gazowy gdyż z braku odpowiednich proporcji powietrza i gazu następuje nadmierne wydzielanie się tlenku węgla (czadu). W przypadku braku ciągu szanse na przeżycie znacznie maleją. Nasz serwis dysponuje analizatorem spalin dzięki czemu możemy precyzyjnie wyregulować skład mieszanki.

A oto tabela negatywnego wpływu tlenku węgla na człowieka:
stężenie objętościowe CO w powietrzu   |    objawy zatrucia

100-200 ppm (0,01% – 0,02%) lekki ból głowy przy ekspozycji przez 2-3 godziny
400 ppm (0,04%) silny ból głowy zaczynający się ok. 1 godzinę po wdychaniu tego stężenia;
800 ppm (0,08%) zawroty głowy, wymioty i konwulsje po 45 minutach wdychania; po dwóch godzinach trwała śpiączka;
1 600 ppm (0,16%) silny ból głowy, wymioty, konwulsje po 20 minutach; zgon po dwóch godzinach
3 200 ppm (0,32%) intensywny ból głowy i wymioty po 5-10 minutach; zgon po 30 minutach;
6 400 ppm (0,64%) ból głowy i wymioty po 1-2 minutach; zgon w niecałe 20 minut;
12 800 ppm (1.28%) utrata przytomności po 2-3 wdechach; śmierć po 3 minutach.

W naszej firmie używamy sprzętu Testo z aktualną kalibracją.

Zachęcam do przeczytania poniższego artykułu:

Spalenie się węgla, drzewa, nafty itd. bez dostatecznego dostępu powietrza powoduje powstanie tlenku węgla, zwanego pospolicie czadem. Zaczadzenie najczęściej zdarza się w zimie, kiedy zbyt zapobiegliwe gospodynie zamykają za wcześnie piece, aby ciepło nie uciekło. Nie przepalony jeszcze węgiel wydziela dalej tlenek węgla. Zmniejszony dopływ tlenu powoduje zwiększenie się ilości tlenku węgla w piecu, tak że zaczyna się on wydobywać na zewnątrz. Jest bezwonny i dlatego trudno stwierdzić jego obecność w powietrzu.

W gazie świetlnym (koksowniczym) używanym do gotowania i oświetlenia znajduje się 10% tlenku węgla. Niedokładne zakręcenie kurków powoduje wydobywanie się gazu, a więc i tlenku węgla na zewnątrz. Jeśli trwa to długo – powoduje śmiertelne zatrucie. Czasami pozostawione bez opieki dzieci, bawiąc się, rozkręcają kurki od gazu i ulegają zatruciu. Niekiedy przyczyną zatrucia mogą być gazy spalinowe, np. w garażach lub innych pomieszczeniach zamkniętych, w których pracują silniki spalinowe.

Tlenek węgla jest to gaz bezbarwny, bezwonny, bez smaku, lżejszy od powietrza, dlatego tak łatwo rozprzestrzenia się. Trujące działanie tlenku węgla polega na tym, że po dostaniu się z powietrzem do płuc łatwo łączy się z barwnikiem krwi, hemoglobiną. Nie może ona wówczas spełniać swej naturalnej funkcji rozprowadzania po całym organizmie tlenu i zabierania dwutlenku węgla, który wydychamy. Dwutlenek węgla, produkt całkowitego spalenia węgla, w przeciwieństwie do tlenku węgla jest nietrujący. Zablokowana hemoglobina nie spełnia swej roli. Tkanki organizmu, a zwłaszcza mózg, zaczynają odczuwać brak tlenu, człowiek się dusi. Objawy tego duszenia, spowodowanego zatruciem tlenkiem węgla, będą tym silniejsze, im więcej go będzie w powietrzu, którym oddycha ofiara, i im dłużej będzie ona przebywała w zatrutej atmosferze. Te objawy to: ból i zawroty głowy, omdlenie, nudności, wymioty, kaszel, duszność, ślinotok, bóle w nogach i rękach. Powłoki ciała, jak i błony śluzowe, stają się żywoczerwone, przy cięższym zatruciu z odcieniem ciemnowiśniowym. Oddech jest przyspieszony, powierzchowny, nieregularny. Osłabienie i znużenie oraz zaburzenia orientacji i zdolności oceny zagrożenia są powodem, że zatruty nie ucieka z miejsca nagromadzenia się tlenku węgla na świeże powietrze, nie otwiera okna itp. Przy ciężkich zatruciach ofiara zaczadzenia traci przytomność, ma drgawki (konwulsje), ciało jej jest żywoczerwone. Człowiek umiera wtedy z powodu uduszenia.

Ratowanie zaczadzonego rozpoczynamy od doprowadzenia świeżego powietrza, otwierając drzwi i okna oraz umieszczając zatrutego w przeciągu. Jeżeli przyczyną zatrucia jest gaz, to należy zamknąć kurki, aby przerwać wydobywanie się gazu. Nie tracąc czasu, wynosimy zatrutego z pomieszczenia, w którym jest gaz, na świeże powietrze. Rozluźniamy ubranie, rozpinamy guziki, pasek, ale nie rozbieramy go, co tak często jest w zwyczaju. Rozebranie w zimie na mrozie powoduje przemarznięcie, a tym samym zmniejsza możliwość odratowania ofiary. Jeżeli zaczadzony po wyniesieniu na świeże powietrze nie zacznie oddychać, to przystępujemy niezwłocznie do wykonywania sztucznego oddychania (metodą „usta-usta” albo „usta-nos”). Przedtem należy kawałkiem gazy lub płótna osuszyć jamę ustną ze śliny, która się zebrała w nadmiarze. Zatrutemu tak jak każdemu nieprzytomnemu, nie wolno wlewać do ust żadnych płynów, żadnych lekarstw. Gdy tylko zaczadzony zacznie lepiej oddychać, układamy go w łóżku uprzednio ogrzanym. Okładamy go butelkami z ciepłą wodą (ostrożnie, aby nie poparzyć). Po odzyskaniu przez niego przytomności, możemy podać mu do picia ciepłą, mocną, dobrze słodką herbatę lub kawę. Niezależnie od udzielonej przez nas pomocy, którą rozpoczynamy od razu po stwierdzeniu zatrucia, wzywamy lekarza, który poda niezbędne leki.

źródło: http://www.porady.co.pl/zaczadzenie.html